Polka potrafi

Dziś o projekcie, który nie dotyczy Japonii, ale inicjatorka tego projektu to Magda, z którą studiowałam na japonistyce i wspólnie uczyłyśmy się chińskiego u laoshi B. 🙂

Minęło już kilka lat i Magda po tym jak zwiedziła pół świata i przeżyła wiele fascynujących przygód postanowiła zainicjować projekt „Polka potrafi – zostań bohaterką własnego życia”. Magda zebrała 2o historii kobiet i chce wydać je w książce, która może stać się inspiracją dla kolejnych młodych kobiet by realizowały swoje marzenia. Sama Magda jest dowodem na to, że można urzeczywistnić swoje marzenia i czuć się spełnionym.

polka potrafi

Więcej o projekcie tutaj: http://ksiazkapolkapotrafi.pl/ lub na fejsbukowym fan page: https://www.facebook.com/PolkaPotrafi?fref=ts

Dlaczego uważam, że to ważne i warte takiej małej reklamy na blogu? 🙂 Ponieważ poznałam smak „spełnionego marzenia”, kiedy otrzymałam list z ambasady z informację, że dostałam stypendium. Trudno to uczucie opisać słowami. Nie chcę zabrzmieć sentymentalnie, ale zawsze przerażała mnie wizja, że mogę żałować, że czegoś nie zrobiłam, bo chciałam spełnić oczekiwania innych i nie miałam śmiałości realizować siebie (podobno żal za nieprowadzeniem życia jakie się uznawało za słuszne jest na pierwszym miejscu spośród 5 rzeczy, których ludzie żałują w chwili śmierci.) I ja miałam również ciężkie chwile podczas studiów, kiedy myślałam, że może dokonałam złego wyboru i najwyższy czas się poddać. Ale wówczas zdałam sobie sprawę, że w moim życiu zapanuje straszliwa pustka. Bardzo się cieszę, że wytrwałam 🙂 Bo dziś czekam na wyjazd do Tokio. Jeszcze 36 dni.

Reklamy

5 Komentarzy

Filed under Uncategorized

5 responses to “Polka potrafi

  1. Dziękuję za wpis o moim projekcie, Karolina!

    No i jeszcze raz, serdeczne GRATULACJE wyjazdu!

  2. Chyba niewielu jest takich, którzy od samego początku wiedzą, co chcą w życiu robić i twardo podążają tą samą ścieżką do celu. Niektórzy – tak jak np. ja – do swojej drogi dochodzą. A gdzieś wyczytałam, że Japończycy np. skupiają się na samej drodze, a nie na celu. Też ciekawy punkt widzenia.

    U mnie to się stało za sprawą przypadku – nie dostałam się na te studia, na które chciałam i okazało się, że to było najlepsze, co mogło się w moim życiu wydarzyć, mimo że 2 tyg. wyłam i nie mogłam się z tym pogodzić.
    A jak się okazało, był to tylko początek przygody 🙂

    Czy wszystko już masz przygotowane :-)? I

    • Zgadzam się, że od początku nie zawsze wiadomo co się chce, ale czasem przypadek, jakiejś wydarzenie kierują nas na odpowiednią ścieżkę. Mi się koncepcja „japońskiej” drogi bardzo podoba i często używam tej metafory, że jeszcze dużo drogi przede mną. 🙂
      Szczęśliwi Ci, którzy od dawna wiedzą czego oczekują od życia. 😉
      Trochę się przygotowuję, ale myślę, że ostatni tydzień przed wyjazdem będzie kluczowy 😉 na blogu Podróże Japonia mogę znaleźć garść potrzebnych informacji i do tego ostatnio jeszcze przepis na moje ukochane gyoza 😉 pozdrawiam! 🙂

    • Zdecydowanie się zgadzam!

      Tym bardziej tak ważne jest dać sobie szansę odkrywania tego, co nas kręci, próbowania różnych rzeczy i błądzenia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s