Misunderstanding?

Ostatnio w sieci pojawia się wiele artykułów i fotogalerii poświęconych Japonii. Jako japonistkę powinno mnie to cieszyć, ale obok tych stron, które starają się przedstawić kulturę Japonii, można też znaleźć wiele prześmiewczych artykułów i zdjęć, których celem jest pokazanie Japonii jako kraju dziwaków. Bardzo mnie to niepokoi, ponieważ moim zdaniem, nawołuje trochę do nietolerancji. Gdy podzieliłam się tą opinią z kilkoma osobami okazało się, że absolutnie się ze mną nie zgadzają i, że jestem chyba nieco przewrażliwiona. No cóż. Wydaje mi się, że gdyby zagraniczne portale internetowe tudzież np. duże gazety publikowały takie artykuły o naszym kraju i jego mieszkańcach to zrobiłby się niezły raban. I pewnie wybuchłby międzynarodowy skandal.

Takie publikacje budują w naszych oczach wizerunek Japończyków, którzy nic tylko w kółko pracują, śpią na dworcach, wąchają używane majtki z automatów a w weekendy przebierają się za postaci z mangi i anime. Z pewnością istnieje też taka grupa, ale to tylko jakaś część społeczeństwa. Dla przykładu: byłam w Japonii 2 razy. Nigdy nie natknęłam się na automat z majtkami.

Oczywiście wiele rzeczy w Japonii może zaskakiwać i sama często opowiadam historie z mojego pobytu w Japonii, które są zabawne, bo jak wiadomo czasem trudno uniknąć przysłowiowego „lost in translation” w kraju o tak odmiennej kulturze i zasadach savoir-vivre. Ale trzeba zachować równowagę nie można przesadzić w żadną stronę.

I na koniec: dziś przeglądałam opinie o mojej ulubionej restauracji sushi w Warszawie i jedna opinia „made my day”. Zdaniem jednego z klientów sushi w tej restauracji „jest zbyt japońskie”…

Miłego poniedziałku.

Stay tuned.

 

Reklamy

6 Komentarzy

Filed under Życie codzienne

6 responses to “Misunderstanding?

  1. Zgadzam się z Tobą. I również sama wspominał na ten temat przy okazji kolejnego stereotypowego artykułu w Dużym Formacie…

    • Bardzo mi miło za zainteresowanie 🙂 ja również podlinkuje bloga Podróże Japonia do swojego 🙂 a wspomniany artykuł był dla mnie inspiracją… jeśli można tak o nim powiedzieć.

  2. Byłem w Japonii raz… i automat widziałem. Mam nawet fotkę. Z tym, że trzeba było odwiedzić sex shop! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s